#31 2014-03-16 19:59:15

thegunner1886

Użytkownik

Punktów :   

Re: 4 mord

kacoper tak z ciekawości zapytam, twój nick t nie miał być "kacper" a wyszedl kacoper ;p

Offline

#32 2014-03-16 20:00:50

kacoper

Użytkownik

Punktów :   

Re: 4 mord

Jest dobrze, nie wiem czemu ale od małego gnoja taki nick mam prawie wszędzie.

Offline

#33 2014-03-16 20:22:14

Red

Użytkownik

Punktów :   

Re: 4 mord

Fabio,  o której wstawisz lincz? ;p

Offline

#34 2014-03-16 20:25:01

kacoper

Użytkownik

Punktów :   

Re: 4 mord

20:30 pewnie

Offline

#35 2014-03-16 20:30:29

Fabio

Nowy użytkownik

Punktów :   

Re: 4 mord

Lincz na stronie, dajcie ostateczną wersje mordu.

Offline

#36 2014-03-16 20:33:30

Red

Użytkownik

Punktów :   

Re: 4 mord

Gniew Ojca Chrzestnego, wodza dumnego, głoś, obfity w szkody,
Który ściągnął klęsk tyle na liczne zagrody,
Mnóstwo dusz mężnych wcześnie wtrącił do Erebu,
A na pastwę dał sępom i psom bez pogrzebu
Walające się trupy obywatelów miasta wśród pola:
Tak Ojca Wielkiego spełniała się wola.

   21:00. Późny wieczór. Warszawa. Zimno. Ojciec Chrzestny szedł środkiem ulicy, zaciągając się potężnie cygarem, który był jednocześnie prezentem od jego własnej córki.
- Słabe gówno. Jak miasto w tej edycji - skwitował z niesmakiem, po czym wyciągnął zza pazuchy kolejne 10, wepchnął je sobie w usta i podpalił świecą benzynową.
- No, teraz wreszcie czuję moc - stwierdził, głęboko wciągając calutki dym. Przechodził właśnie koło Pałacu Kultury, na którym pojawił się wielki napis nabazgrany krwią:
"Nasze życie zaczyna się kończyć w dniu, w którym zaczynamy przemilczać ważne tematy."

   Zatrzymał się przed drzwiami do domu wypatrzonej ofiary.
- Eh, znowu się spóźniają. Po wykonanej robocie będą musiał porządnie sobie z nimi porozmawiać. Co to ma być kurwa mać za dyscyplina - mruknął rozeźlony.
Tymczasem w stronę domu kroczyła właśnie trójka mężczyzn w czarnych garniturach. Sabotażysta oraz prawa i lewa ręka Ojca.
- O, nareszcie jesteście. Długo miałem wg Was tak czekać? - zapytał Ojciec - Zakończmy już tę robotę i zmywajmy się z tego nudnego miasta. Jestem rozczarowany, że poszło nam aż tak łatwo.
- Trzeba przyznać, że Ci Warszawiacy to wyjątkowe naiwniaki. U nas w Świebodzinie to by nie przeszło - skwitował Sabotażysta. - Nie potrafili nawet rozkminić, że wciąż mamy wtyki i możemy manipulować głosami innych radnych.
- A co dopiero u mnie - rzekł Ojciec Chrzestny. - Cichy84, czemu nic nie mówisz? Co Ty taki markotny? Przecież wygraliśmy tak, że się nawet nie spostrzegli kiedy.
- Tak, wiem. Ale mimo to wciąż żałuję, że podczas posiedzenia wyślizgnął mi się ten pistolet z kabury. Część tych patałachów to dostrzegła i prawie miałem przekichane - cichy, lewa ręka staruszka, rzekł z zażenowaniem.
- No, ale na szczęście nasz Ojciec wyciągnął Cię z tego bagna - rzekł drugi z nich, będący prawa ręka szefa. - Ci głupcy nawet nie zauważyli, że to My odpowiadaliśmy w większości za Twój publiczny lincz. Dzięki temu, że cała nasza trójka brała w tym udział, mogliśmy sfingować Twoją śmierć i ukryć w trumnie ciało tej martyny.
- Ta, nawet się nie pokapowali, że zniknęła w tym samym czasie - rzekł sabotażysta. - Sami z siebie nie znaleźliby mafiozy, nawet gdyby ten stanął przed nimi i nasikał im prosto na twarz.
- Masz rację. Szefie, jesteś zajebisty - rzekł jeden z pozostałych. - Przez całą rozgrywkę nie dostałeś nawet jednego głosu. Jak Ty to robisz?
-Ja? - zapytał z uśmiechem Ojciec Chrzestny - wlewam do garnka trochę wody i zakładam go na głowę. Dobra, starczy tego paplania. Wchodzimy.

   Zanim to zrobili, podszedł do nich sympatyczny sir Charles Wheatstone, który ukradkiem podał Ojcowi chusteczkę z takim oto napisem: "MACKO IU XG DU CI LR AL FL DA IC TL GX XK XG PL LX CA LL LX SF XE LD UC DH DX LP PL". Szef mafii roześmiał się i powiedział, że nie omieszka przekazać tego miastu. Weszli do domu nic niespodziewającego się macko2907. Był on dla nich jedynym zagrożeniem, niestety z tą chwilą ostatnia nadzieja miasta dostała w brzuch serię pepeszy z kałacha i po raz ostatni rzuciła okiem na to opanowane przez mafię miasto.
- Dobra, nic tu po nas - rzekł uśmiechnięty od ucha do ucha Ojciec Chrzestny. - To co, chłopaki, idziemy na piwo?


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ofiarą jest macko2907 jbc. Wstaw od razu, jeśli możesz. Szkoda czasu miastowych.

Offline

#37 2014-03-16 20:38:24

Fabio

Nowy użytkownik

Punktów :   

Re: 4 mord

Ok napiszę, że kończymy grę

Offline

#38 2014-03-16 20:45:07

Red

Użytkownik

Punktów :   

Re: 4 mord

Nie wiedzą, co się dzieje nawet. Boże miasto. ^^

Offline

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.pedagogika-pop.pun.pl www.wolnifarmerzywf.pun.pl www.dbstory.pun.pl www.roznezwierzaki.pun.pl www.master-pokemon.pun.pl